Uniwersytet Trzeciego Wieku

Uniwersytet Trzeciego Wieku

„O zwierzyńcu bizantyńskim słów kilka”

W dniu 13.03.2013 r. wysłuchaliśmy wykładu pana dra hab. Jacka Bonarka „O zwierzyńcu bizantyjskim słów kilka”. Historia zakładania ogrodów zoologicznych, zwanych wtedy zwierzyńcami, sięga III wieku p.n.e. Wydzielone obszary zieleni z hodowlą dzikich, egzotycznych zwierząt (lwy, słonie, gazele, żyrafy, tygrysy, leopardy, strusie) tworzyli już władcy państw starożytnych. Zwierzyńce powstawały dla podkreślenia prestiżu władcy wśród jego poddanych oraz dla celów rekreacyjnych. Menażerie takie wykorzystywane były również przez gladiatorów do walk ćwiczebnych na arenie. Zwierzęta szkolone były do walk miedzy sobą, co ochoczo oglądali obywatele w ramach „ igrzysk” w specjalnych cyrkach na hipodromach. Słynne zwierzyńce posiadali starożytni władcy państw Orientu ( np. królowa Hatszepsut w Egipcie, Konstantyn Wielki w Bizancjum), a później moda na zwierzyńce zawitała do Europy (Wilhelm Zdobywca, Fryderyk II, Karol Wielki )… W Polsce pierwszy zwierzyniec powstał w XVII wieku. Był to wydzielony obszar, na którym podjęto działania (nieskuteczne) w celu ochrony tura przed wyginięciem.

Ulubionym zwierzęciem hodowanym w ówczesnych ogrodach zoologicznych był lew – oznaka majestatu władzy. Oswojone przez władców lwy wykorzystywano do terroryzowania niewygodnych gości i dyplomatycznego zastraszania delegatów obcych państw. Jedną ze stosowanych ówcześnie kar było rzucenie winowajcy głodnym lwom na pożarcie. Dziś, w cywilizowanym świecie, ogrody zoologiczne spełniają rolę poznawczą i chronią przed wyginięciem gatunków.

„O zwierzyńcu bizantyńskim słów kilka”
Przewiń na górę