Dnia 5 grudnia br. wysłuchaliśmy bardzo interesującego wykładu Jacka Bonarka pt. „Sceny z życia Bizancjum„. Dowiedzieliśmy się, że nasza zachodnia, łacińska cywilizacja z oporami i z opóżnieniem przejmowała od Bizancjum np. takie oczywistości, jak posługiwanie się widelcem, a nie palcami podczas posiłku, czy też częste mycie się przy użyciu wody.
Wykładowca przekazał nam też wiele ciekawych informacji na temat odżywiania się ludzi żyjących w Bizancjum w epoce średniowiecza. Spożywano wówczas dużo tłustych i pikantnych potraw. Dlatego też głównym napojem było wino produkowane z wielu owoców. Było też wino piołunowe. Do wina i potraw używano wody deszczowej gromadzonej w cysternach. Ciekawostką była informacja o produkcji wina w proszku.
Jeśli chodzi o życie kulturalne, to głównymi rozrywkami było oglądanie igrzysk bądź pantomimicznych, cyrkowych przedstawień na stadionie granych przez niemal nagich „aktorów”.
Zaskakującym jest fakt, że wybryki naszych współczesnych stadionowych „kiboli” to niewinne igraszki w porównaniu do skutków temperamentu bizantyjskich kibiców.






